Ploty roku 2008
Koniec roku to czas refleksji, zaglądania do własnego sumienia, do własnej kieszeni, a także do sumień i kieszeni innych. Głębokie Gardło postanowiło przygotować drobne podsumowanie roku 2008. Spośród wielu bardziej i mniej udanych plotek, które wstrząsnęły nami, a nie miały okazji wstrząsnąć szerszą publiką, bo były to informacje tajne, wybraliśmy 3 najlepsze, które bezwzględnie wymagały odtajnienia.

Tukan Dziennikarzy 29.PPA - niezły paw...
1. Narody nie przyznano
Podczas 29. Przeglądu Piosenki Aktorskiej, tradycyjnie wręczona miała zostać dla najciekawszych uczestników konkursu głównego Nagroda Dziennikarzy. Ku zaskoczeniu wszystkich nie została jednak przyznana, choć poziom wykonawców był, co przyznawało wielu speców, wysoki. Czemuż zatem brak nagrody?
Ano panowie dziennikarze się nie dogadali… bo w glosowaniu wzięło udział aż 2 (sic!) przedstawicieli mediów i pech chciał, że nie mieli tego samego gustu. Czemu tak mało było żurnalistów? Popili na licznych w trakcie PPA bankietach?
Tym razem nie – po prostu mało który z nich wiedział, że takie głosowanie ma miejsce, bo organizatorzy zapomnieli ich poinformować.

Oto przysmak bywalców festiwalu Nowe Horyzonty
2. Z serkiem wiejskim do kina
Największy festiwal filmowy w kraju musi mieć sprawną logistykę. Najnowocześniejsze systemy bookingu biletów, karnetów, itp. i itd. Każdy, kto był na Era NH, wie o czym mowa. Osobne bramki dla karnetowiczów, osobne dla bileciarzy. Przy wejściu na salę ekipa od skanowania. Mają elektorniczny czytnik dokładnie taki sam, jak w hipermarkecie Tesco, albo sklepach sieci Żabka.
I dokładnie tak samo się zachowywał, a więc wystarczyło przyjechać kod kreskowy na dowolnym produkcie spożywczym i można było wślizgnąć się do kina bez akredytki, identyfikatora, tudzież wspomnianego już karnetu. Ponoć są tacy co wchodzili na serek wiejski O.S.M. Piątnica.

We Wrocławiu mamy tylko Festiwal Piasta... Jakie miasto, takie piwo.
3. Heineken Open Er we Wrocławiu
“Po sukcesie przenosin do Wrocławia filmowego festiwalu Era Nowe Horyzonty i literackiego Portu Wrocław, władze miasta od dłuższego już czasu starały się zorganizować we Wrocławiu duży festiwal muzyczny mogący konkurować z największymi tego typu imprezami w kraju. Porażka Green Festival oraz kilku innych prób sprawiła, że miasto postanowiło postąpić zgodnie z wypróbowaną już zasadą “Jeśli nie możesz ich pokonać, kup ich!”
Festiwal Open’er, organizowany od 2003 roku w Gdyni, też przecież nie był nierozerwalnie związany z tym miastem. Pierwsza edycja, w 2002 roku odbyła sie w Warszawie jeszcze pod hasłem Open Air Festiwal. Dlatego też propozycja Wrocławia, który ponoć zaoferował aż 10 mln złotych dofinansowania rocznie, była dla organizatorów nie do odrzucenia i od przyszłego roku gwiazdy światowej muzyki zjeżdżać będą do stolicy Dolnego Śląska!
Festiwal będzie się odbywał tradycyjnie na przełomie czerwca i lipca, w miejscu przetestowanego już przez Creamfields lotniska Mirosławice. Miasto zagwarantowało również zapewnienie specjalnego transportu na czas festiwalu oraz dofinansowanie infrastruktury wokół przedsięwzięcia. Nazwa festiwalu nie ulegnie zmianie.
Więcej szczegółów ogłoszą na konferencji w Ratuszu prezydent miasta Rafał Dutkiewicz oraz Mikołaj Ziółkowski, szef Festiwalu. Umowa ma zostać podpisana na trzy lata, z opcją przedłużenia.”
Takie piękne info obiegło swego czasu Wro. Jaka szkoda, że ta plotka okazała się zwykłą plotką.
WTW vs. TP
Nie, nie chodzi nam o kolejną część Alien versus Predator, WTW to nie Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie, a TP nie jest w tym filmie Telekomunikacją Polską. W ogóle nie o film chodzi, a o teatr. Otóż tu i ówdzie mówi się, że Krystyna Meissner nie przepada za Krzysztofem Mieszkowskim i vice versa.
Niechęć przekłada się na konkretne działania. Sztaby obu placówek kulturalnych wytoczyły sobie wojnę i chcą pokazać, który ma większą potencję… znaczy się potencjał. Do pierwszej w nowym roku bitwy dojdzie 31 stycznia. Właśnie wtedy odbędą się premiery sztuk jednego (Samsara Disco w TP) i drugiego teatru (Pasażerka w WTW). Zaproszenia zostały już wysłane do wszystkich najważniejszych urzędników w mieście, a także szefa wszystkich szefów Rafała Dutkiewicza. Vipy panikują – nie wiedzą gdzie mają się wybrać.
Na pytanie GG o to jak spędzi wieczór Pan Prezydent, jego rzecznik, Marcin Garncarz odpowiedział: “Nie chcemy nikogo faworyzować, dlatego pan prezydent w pójdzie do kina na Madagaskar 2. Pierwsza część bardzo spodobała się jemu i jego dzieciom.”
Tymczasem, żadna ze stron nie chce ustąpić: “Wygramy” – tak lakonicznie wypowiada się dyrektorka Współczesnego. Mieszkowski odmawia komentarza. Radni rozkładają ręce. A my apelujemy tylko: nie róbcie scen do cholery!

"I co ja mam teraz zrobić? Przecież się nie rozdwoje..." fot. Paweł Kozioł/AG
Tylko u nas – Broda bez brody
Czy ktokolwiek widział kiedykolwiek dyrektora Brodę bez brody? Taka okazja pojawia się bardzo rzadko. Zarost to nieodłączny element image’u wrocławskiego kulturalnego bossa. GG dotarło jednak do specjalnego archiwum i odkryło w nim taką oto fotograficzną perełkę:

Jarosław B. bez brody, to profanacja symbolu na poziomie Lecha W. bez wąsa.
Auto-nominacja
A propos Aktivista. Już niebawem (5 grudnia) rozdanie nagród “Nocne Marki”. Wśród nominowanych projektów w kategorii Akcja Roku jest Piękna Polska, inicjatywa Wrocławskiego Stowarzyszenia Multimedialnego. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie lekko podejrzany fuckt: Jakub Mazurkiewicz jest zarówno korespondentem Aktvista, jak i osobą zaangażowaną w inicjatywę “Piękna Polska”. Chyba że zbieżność nazwisk i imion jest przypadkowa.
Więcej o akcji na www.piekna-polska.pl
Więcej o plebiscycie: www.aktivist.pl/nocnemarki
Wśród wrocławskich przedsięwzięć nominowanych do nagrody znalazły się jeszcze:
Wystawa: „Artyści zewnętrzni. Out of Sth” – praca zbiorowa – BWA Wrocław (nie mamy danych o powiązaniach rodzinnych z organizatorami. ktoś coś wie na ten temat?)
Koncert / trasa: Oszibarack – Free Form Buzzz! – Jazz Klub Rura w ramach Żywych Kultur Muzycznych (ewwidentny nepotyzm. organizatorzy Jacek Ratajczak (gpunkt.pl) i Paweł Piotrowicz (Rita Baum) to kumple Jakuba M. Cykl miał też patronat Aktivista)

Nocne Marki - "wszystko w rodzinie"
Muszla koncertowa
Na łamach nowego Aktivista (numer grudniowy) znaleźć można wypowiedź Radka Łukasiewicza, jedynego “oryginalnego” członka zespołu Pustki, dotyczącą jego wspomnień związanych z Wrocławiem:

Radek (skrajnie lewy) ma dziwne pojęcie o czystości. WC w "Pięciu nutkach" obleśne? Szkoda,że nie widział "toalety" w ŚP Podium
“W jakim klubie zetknąłeś się z najobleśniejszą toaletą? (pyt. red.-przyp GG)
Pięć nutek we Wrocławiu.”
Koniec cytatu. W związku z tym ogłaszamy na “łamach” Głębokiego Gardła plebiscyt na najbardziej syfiasty klubowy WC. Piszecie: gg@glebokiegardlo.com
Przesyłajcie również fotografie, najciekawsze opublikujemy.
Na głosujących czekają atrakcyjne nagrody – wejściówki na koncert Pustek w “Pięciu nutkach”…
Z ostatniej chwili…
Przerywamy przerwę w publikacjach, by nadać gorącą wiadomość. Otóż podczas zbliżającego się „Przeglądu Piosenki Bożonarodzeniowej Lublin 2009” wystąpi skład z Breslau – formacja Mikromusic. Organizatorzy zapewniają, że: “Przegląd będzie miał formułę konkursu (z cennymi nagrodami). Szczególnie apelujemy do wszystkich grup i solistów, którzy w niekonwencjonalny sposób (nie tylko w formie tradycyjnych kolęd) na obszarze muzyki i śpiewu mogą się podzielić z odbiorcami twórczością bożonarodzeniową.”
Dawid Korbaczyński zdradza, że dla Mikromusic w związku z wydaniem nowej płyty “Sennik”, występ podczas festiwalu będzie miał charakter promocyjny. “Chcemy docierać do jak najszeszego grona odbiorców, a wiadomo, że kolędy śpierwają wszyscy. Nawet my mamy jedną w zanadrzu dla lublińskiej publiczności.”
Rezerwacje biletów na http://ppb.pdg.pl
Z Impartu do garów…
Jak to się mówi: “Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść”.

Iza będzie mieć trudne zadanie do wykonania, bo ostatni model Sieny okazał się wielkim sukcesem. Jednak szefostwo firmy, mając na względzie jej dotychczasowe doświadczenie, uważa, że wszystko wyjdzie koncertowo.
Iza Żerek, która w ostatnim czasie zastępowała w Centrum Sztuki Impart na stanowisku PR menadżerki, Joannę Mazurek (macierzyńskie -> gratulujemy potomka), kończy z kulturą. Iza przenosi się do firmy FagorMastercook S.A., gdzie dołączy do marketingowego teamu.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że będzie odpowiedzialna za poważny projekt, polegający na wprowadzeniu na polski rynek nowego modelu patelni Siena Grill wykonanej ze stali nierdzewnej.
W pożegnalnym mailu Iza napisała: “jeżeli ktoś będzie miał pomysł na wspólny projekt, proszę o kontakt:)”.
Głębokie Gardło ma pomysł na festiwal w miejsce Świętej Pamięci Wrocław Non Stop (przy którym pracowała przez ostatnie lata Żerek), będzie to Festiwal Kuchni Wolnostojących z Piekarnikiem.
P.S. To nie pierwsza osoba, która postanowiła opuścić Impart. Dotychczasowy dyrektor, nazwany przez wtajemniczonych “paputkiem”, zostaje w Centrum Sztuki do końca stycznia 2009. Później najprawdowpodobniej dołączy do Żerek i nadzorować będzie produkcję czajników bezprzewodowych w Mastercook.
Liza Minnelli na PPA
Oby tym razem Minnelli się z prawdą nasi informatorzy. Otóż ze znanych tylko sobie źródeł GG dowiedziało się, że do Wrocławia na Przegląd Piosenki Aktorskiej przyjedzie uznana za najgorzej ubierającą się aktorkę Hollywood roku 2004 i 2005, Liza Minnelli. Najwyraźniej organizatorzy imprezy są miłośnikami “Videoteki dorosłego człowieka”. Dwa lata temu zaprosili dziadków ze “The Stranglers”, teraz proponują przebrzmiałą gwiazdę po przejściach (4 rozwody, uzaleznienie od drugów, whiskey, operacje plastyczne, walka z nadwagą). Będzie “Kabaret”?
Podróż za jeden uśmiech
Michał Witkowski, wrocławianin na warszawskiej emigracji, pisze nową powieść. Będzie to dostosowana do współczesnych realiów wersja kultowej pozycji Bahdaja. Tym razem Duduś i Poldek wybiorą się tirem do Laponii. Premierę przewidziano na koniec 2009 r. Na razie nie wiadomo jaka więź łączy bohaterów.
Rostkowski feat Roztocki
Łukasz Rostkowski znany szerzej jako L.U.C postanowił zaprosić do współpracy Gracjana Roztockiego największego naturystę polskiego internetu. Panowie nagrali numer, który znajdzie się niedługo w internecie. Słowa i muzykę napisał lider Kanału Audytywnego, a Gracek wykonuje wokalny refren.
Roztocki ma zająć się również stroną wizualną przedsięwzięcia i skręcić, utrzymany w jego estetyce, teledysk.
L.U.C powiedział, że Gracjan to urodzony freestyler i chce pomóc wypłynąć mu na szersze wody: “Kontynuuję ideę “podaj dalej”, czyli wspierania mniej znanych, ale utytułowanych artystów. Mi kiedyś pomógł Leszek Możdżer, może kiedyś Gtacjan poda komuś pomocną dłoń, kiedy już sprzedawać będzie miliony płyt.”

L.U.C kontynuuje ideę podaj dalej - pytanie tylko, kto tu komu pomaga...

Gracjan wychował się na psychorapie, co widać

